@bruno-bruno: najlepsza rada, żeby przejść dobrze przez tripa, to żeby po prostu pozwolić się nieść. musicie pamiętać, że wszystko co się wtedy wydarzy, będzie dziać się w waszych głowach, a Wy sami będziecie bezpieczni. z reguły (a ja jestem wyjątkiem, który ją potwierdza) początek pierwszego tripa może być ciężki. wtedy najlepiej jest się na chwilkę położyć, włączyć jakąś dobrą muzykę (koniecznie tego spróbujcie jak już wejdzie) i po prostu poczekać.
@AnonimoweMirkoWyznania: tak jak koledzy napisali - musisz po prostu przestać palić. ja po 10 latach smażenia miesiąc w miesiąc czułem się podobnie, ale po mniej więcej miesięcznym detoksie wszystko wróciło do normy. wiadomo, że organizm organizmowi nierówny, ale świetnym pomysłem jest aktywność fizyczna, światło dzienne. super sprawą są spacery, jeśli nie masz ochoty bawić się w jakieś sporty. THC ma w sobie cechy stymulantów, psychodelików i depresantów, długotrwałe zażywanie może
@Lubar: jediflip, grzyby+LSD. ale of kors - taki flip nie nadaje się na jakiekolwiek imprezy. któregoś razu zarzuciłem kwasa na meczu, w dodatku pod stadionem zjarałem jeszcze jointa i było grubo.
@Lubar: jasne, że mają sens. jednoczesny trip na lsd, tabsach, thc, 4mmc i mdma aplikowanym donosowo przez cały wieczór też był sensowny, ale przez prawie 24h było grubo. tym niemniej jako szaman sugerowałbym w pierwszej kolejności spróbować bez tabsów, które mogą zintensyfikować cały trip.
po wielu tripach udało mi się opanować sztukę władania wizualami, dzięki odpowiedniemu skupieniu potrafię się dosłownie przenieść w inne miejsce. swego czasu widziałem gwiazdę śmierci, która
Cicho, cicho dzieci.
To nie demony, nie diabły...
Gorzej.
To ludzie.