@grubson234567: nie zgadzam się. Oglądałam tyle zagranicznych edycji, tylu genialnych zdrajców, dzięki którym program oglądało się z przyjemnością, kibicując w dodatku tym zdrajcom. Nigdzie nie było takiej Izdy. Pozbawionej jakiejkolwiek moralności. Bezwzględnej.
@czakuuu: krążył tu w zeszłym roku link do wszystkich zagranicznych edycji ale w języku angielskim. Niestety, już go nie mam, ale jak wrzucisz post na grupie to na pewno ktoś podeśle. Pierwszy sezon USA i UK jest też na Player.
Szczerze to nie wiem czy robi mi już różnice czy wygra to karyna Izunia ze swoim psim kolegą, czy jednak jebnięta Jehowa wraz z półmózgim Snorlaxem.
Tutaj nie ma opcji na szczęśliwe zakonczenie. Nawet nie chce mi się tego ostatniego odcinka oglądać, sprawdzilbym tylko na tagu jak to się skończyło z ciekawości.
@MichalinaBialek: to też nie ma już znaczenia. Paweł pisze na IG pod postami, że przyjaźni się z Wojtkiem i Izą, i że wszystko jest cacy. Doklejając przy ich imionach serduszka.
Jak tak słucham Juwentusa łącznie z dzisiejszym wyznaniem, że nie zrozumiał 3 pytań na Pandorze bo były w nich zbyt trudne słowa xDDD to ja dochodzę do wniosku, że on tę inbę zrobił całkowicie nieświadomie i był całkowicie przekonany że wszyscy tak robią i właśnie na tym program polega żeby tak ostentacyjnie jechać po wszystkich xD #hotelparadise
@Joanpav: niby tak, ale z drugiej strony ustawia partnerkę jak ma wglądać i co ubierać. Więc raczej nie skupia się za bardzo na swoich mankamentach, a bardziej żyje w przeświadczeniu, że jest zajebisty.
@Clefairy: no nie. Oliwce się jednak nie spodobał i cały czas uciekała od niego, przekręcała oczami jak się zbliżał i robiła te swoje durne miny do Dominii i Marcela. A tamci uśmiechali się pod nosem. No i on to widocznie widział.
#hotelparadise widzę co się dzieje ze społeczeństwem, mentalnością dziewczyn wychowywanych przez insta i youtuby...gdzie promuje się egocentryzm, kasę, lans, psieci, lewackie wartości, wręcz gardzeniem modelem tradycyjnej rodziny. Mam kilka koleżanek, które z urody są (ok, były) 8/10, ale nie znalazły faceta, bo miały tak wygórowane wyobrażenia co do swojej przyszłości, partnera, pozycji społecznej, że gardziły dobrym chłopem, nie dając mu nawet szans się wykazać. A teraz powyżej 40 i z
@san-francisco: a ja mam takie obserwacje, że te najfajniejsze i najbardziej normalne kobiety są długo same, bo się szanują i nie potrzebują byle jakiego faceta do szczęścia, bo mają fajne życie. A wszystkie z zaburzeniami i toksyczne bardzo szybko się hajtały. Oczywiście nie twierdzę absolutnie, że wszystkie hajtnięte, co wyszły wcześnie za mąż są zaburzone, ale wszystkie zaburzone, które znałam po prostu desperacko szukały jakiegokolwiek faceta, żeby tylko był. I