Z numeru 1 wynika również chęć wyjazdu/pozostania na emigracji i zakładanie tam rodziny. Moim zdaniem jest to jedyne, poważniejsze zagrożenie dla samostanowienia mężczyzny. Jeśli nie możesz wspierać swojej rodziny i pod przymusem oddajesz swoje ciało, czas, energię w ręce polityków i wojskowych to jest to duży cios w poczucie męskości. Resztę punktów można sobie tak ułożyć, żeby było dobrze.
"Nie jest tak źle, bo mnie jeszcze nie zabrali" albo "bo nie ma
"Nie jest tak źle, bo mnie jeszcze nie zabrali" albo "bo nie ma