#podrozujzwykopem Cześć wszystkim. Od niedawna uczę się obsługi komputera i zacząłem prowadzić bloga. Ma on formę osobistego pamiętnika piszę go w formie listów do mojego syna, którego utraciłem, gdy był mały. Chcę mu zostawić mapę moich dawnych przygód, błędów i lekcji, które ukształtowały mnie. W moim najnowszym wpisie wracam wspomnieniami do Afryki. Miałem 26 lat, pracowałem jako pomocnik na budowie w Nigerii i poznałem tam niezwykłą dziewczynę o imieniu Amara.
Cześć wszystkim. Od niedawna uczę się obsługi komputera i zacząłem prowadzić bloga. Ma on formę osobistego pamiętnika piszę go w formie listów do mojego syna, którego utraciłem, gdy był mały. Chcę mu zostawić mapę moich dawnych przygód, błędów i lekcji, które ukształtowały mnie. W moim najnowszym wpisie wracam wspomnieniami do Afryki. Miałem 26 lat, pracowałem jako pomocnik na budowie w Nigerii i poznałem tam niezwykłą dziewczynę o imieniu Amara. Jej bracia byli
Siemanko! Dorzucam kolejny wpis z mojego pamiętnika dla syna (z 7 czerwca) – tym razem o czymś, co na pewno wielu z Was doskonale zna z własnego życia.Pamiętacie swojego pierwszego psa z dzieciństwa? Wracam wspomnieniami do lat, kiedy u boku miałem wiernego, czworonożnego kumpla, który uczył mnie, czym jest bezwarunkowa wierność. O dorastaniu, wspólnych spacerach i o tym, jak taki zwierzak potrafi stać się najlepszym powiernikiem sekretów dla małego chłopca. Pies nie
Siemanko! Idąc za ciosem, podrzucam Wam kolejny wpis z mojego pamiętnika dla syna – tym razem z 30 maja. Tekst krótki, ale zostawiający z niezłą rozkminą nad tym, obok kogo tak naprawdę mieszkamy.Zastanawialiście się kiedyś, ile tajemnic kryje się za oknami Waszych sąsiadów? Każdy z nas gra kogoś przed światem, a prawdziwą twarz pokazuje dopiero wtedy, gdy zasłoni firanki. O podglądaniu życia, ludzkich sekretach i o tym, że czasem najmniej wiemy o
źródło: Fat_Cat
Pobierz