@Anonek463: dokładnie tak było, w każdym mieście. Oczywiście dało się żyć w miarę normalnie, ale każde balety wiązały się z potencjalną bójką, były "wojny" między osiedlami, a nawet między podstawówkami. W takim Poznaniu np jak przyjechałem na studia, to rządziła mafia, która jeździła BMW 7, z rejestracją 7777 i każdy to wiedział. Trzeba było unikać na imprezach + jakieś osiedlowe mini grupki. Jako studenci, byliśmy często "krojeni". W Łodzi na