W wyniku własnej hmm... niefrasobliwości byłem parę razy wzywany do skarbówki w celu złożenia wyjaśnień w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Działo się to gdy miałem 19-23 lat. Zawsze otrzymywałem pomoc w wybrnięciu z kłopotów, nie dostałem żadnej kary, nie czułem się jak wspominany petent. Nie obracałem co prawda grubą forsą, nie byłem płatnikiem VATu, niemniej słowa złego na pracujące w urzędzie panie nie powiem. Wydaje mi się, że to nie one
24-tygodniowe dziecko przeżyło aborcję. Po godzinnym konaniu zmarło

Słowa to za mało. Oburzenie – również. To, co się wydarzyło nie zostanie odwrócone. Za późno. Do nieudanego przerwania ciąży doszło z niedzieli na poniedziałek (o czym informuje między innymi telewizjarepublika.pl), kiedy do szpitala trafiła matka wraz z teściową, by ...
z- 155
- #
- #
- #

I gdy