Nie znacie dnia ani godziny...
Kumpel mieszka w niewielkiej miejscowości, w domu na uboczu. Na polecenie gminy przy jego domu zostały przeprowadzone prace na poboczu. Jakiś uber-inteligentny pracownik postanowił użyć przystawki do oczyszczania rowów aby skosić zieleń powyżej poziomu gruntu. Rezultat? Całkiem spory kawałek ostrego patyka przeleciał w powietrzu kilkadziesiąt metrów i rąbnął w twarz 2,5 letnie dziecko. Kolega wezwał karetkę, policję i powiadomił stosowne służby. Wygląda na to, że nie ma
Kumpel mieszka w niewielkiej miejscowości, w domu na uboczu. Na polecenie gminy przy jego domu zostały przeprowadzone prace na poboczu. Jakiś uber-inteligentny pracownik postanowił użyć przystawki do oczyszczania rowów aby skosić zieleń powyżej poziomu gruntu. Rezultat? Całkiem spory kawałek ostrego patyka przeleciał w powietrzu kilkadziesiąt metrów i rąbnął w twarz 2,5 letnie dziecko. Kolega wezwał karetkę, policję i powiadomił stosowne służby. Wygląda na to, że nie ma


Wczoraj z dzieciakami wybrałe się na szlak zielony na Szyndzielnię. W deszczu razem ze 3-latką na plecach i marudzącą 9-latką wdrapaliśmy się do schroniska. Niestety pech chciał, że przy zakładaniu nosidła z kabury przy pasku wypięły mi się słuchawki i upadły na ziemię. Niestety zamiast planowanego powrotu kolejką - wróciliśmy się do miejsca ostatniej lokalizacji, niestety ktoś już je podniósł i zabrał na ul. Olszówka (okolice numerów 40-50).
źródło: mapka
Pobierz