Mój świętej pamięci dziadek miał to nieszczęście urodzić się tak, że jego wczesna młodość przypadła na wojnę i okupację. Po jego śmierci dowiedziałem się że kiedy był nastolatkiem to wraz ze swoim wujkiem utopił ssmanna. Na koniec wojny kiedy już był dorosły to przyszło mu jeszcze zwalczać bandy UPA a tam z kolei znalazł w domu rodzinę, leżących na łóżku ojca, matkę i dziecko w kołysce, wszyscy z poderżniętymi gardłami. Idź Pan

bergero00
