Jak dla mnie tekst masakra. Od razu widać, że autor nie jedno ma na sumeniu a kreuje się na biednego studenta. Z drugiej też strony nie wiem co autor mieł na celu? ostrzegać? tylko przed kim? dawać rady? ale jak można dawać rady gdy nie ma się o czymś bladego pojęcia? myślał, że po przytoczeniu paru artykułów zaraz będzie wielkim znawcą tematu, a widać, że z wiedzą tu krucho skoro nie odróżnia
Jak nie(powinno) sie zachowywać w czasie przesłuchania.
Kilka rad, mogą kiedyś się przydać. Miał to być tylko komentarz, ale może nadaje się na wykop.
z- 116
- #
- #
- #
- #
- #
- #