Odwoziłem szwagierkę na drugi koniec miasta. Szwagierka wysiadła, weszła do bloku, więc mogę wracać: 30 min i będę w domu siedział przed kompem, wmawiając sobie że pracuję. Po dwóch minutach mijam jakiś przystanek, gdzie widzę siedzi z pochyloną głową #rozowypasek i czeka na autobus. Jadę 100 m dalej i widzę, że jakiś gość powoli przemierza rzeczywistość idąc w jej stronę. Na najbliższych światłach akurat miałem czerwone, więc stanąłem i zacząłem składać fakty: - Na polu (czy też kto woli - na dworze) 0 stopni. - Mgła taka, że Stephen King mógłby z niej czerpać inspiracje.
Odwoziłem szwagierkę na drugi koniec miasta. Szwagierka wysiadła, weszła do bloku, więc mogę wracać: 30 min i będę w domu siedział przed kompem, wmawiając sobie że pracuję.
Po dwóch minutach mijam jakiś przystanek, gdzie widzę siedzi z pochyloną głową #rozowypasek i czeka na autobus. Jadę 100 m dalej i widzę, że jakiś gość powoli przemierza rzeczywistość idąc w jej stronę. Na najbliższych światłach akurat miałem czerwone, więc stanąłem i zacząłem składać fakty:
- Na polu (czy też kto woli - na dworze) 0 stopni.
- Mgła taka, że Stephen King mógłby z niej czerpać inspiracje.
Wyglada legitymacyjnie