Chciałem Wam zajawić coś nietypowego. Z wykształcenia i zawodu jestem technikiem elektrykiem. Na co dzień bawię się szafami sterowniczymi, automatyką i kablami w zakładach przemysłowych. Ale zamiast kolejnego nudnego schematu elektrycznego, postanowiłem zrobić coś szalonego – napisałem i wydałem własnym sumptem rasowy thriller przemysłowy!
Książka nazywa się „Napięcie Krytyczne”, a jej akcja toczy się w moim rodzinnym Włocławku, w halach fabryki „Atmosfera”. Nie ma tu wyssanych z palca bzdur czy klasycznych, nudnych schematów
Chciałem Wam zajawić coś nietypowego. Z wykształcenia i zawodu jestem technikiem elektrykiem. Na co dzień bawię się szafami sterowniczymi, automatyką i kablami w zakładach przemysłowych. Ale zamiast kolejnego nudnego schematu elektrycznego, postanowiłem zrobić coś szalonego – napisałem i wydałem własnym sumptem rasowy thriller przemysłowy!
Książka nazywa się „Napięcie Krytyczne”, a jej akcja toczy się w moim rodzinnym Włocławku, w halach fabryki „Atmosfera”. Nie ma tu wyssanych z palca bzdur czy klasycznych, nudnych schematów
źródło: 94f48b26-db8a-4b1b-ab47-c831a4e4ec85
Pobierz