Mieszkam w Niemczech i rocznie robie ca. 50 tys km osobowka. Zawsze dojezdzam do konca lewego pasa i NIGDY nie zdarzylo mi sie aby ktokolwiek szeryfowal. Najlepsze jest to, ze w kolejce na prawym pasie przewaznie stoi kilka polskich ciezarowek i jakos nie przyjdzie im do glowy szeryfowac. Stoja potulnie grzeczniutko i czekaja. Ale wystarczy wjechac do Polski i od razu zaczyna sie tango.
@xniorvox: mialem na mysli polskich kierowcow na niemieckich autostradach. W Polsce szeryfuja i probuja ustawiac innych w europie jezdza potulnie i zgodnie ze wszystkimi przepisami
Mieszkam w Niemczech i rocznie robie ca. 50 tys km osobowka. Zawsze dojezdzam do konca lewego pasa i NIGDY nie zdarzylo mi sie aby ktokolwiek szeryfowal. Najlepsze jest to, ze w kolejce na prawym pasie przewaznie stoi kilka polskich ciezarowek i jakos nie przyjdzie im do glowy szeryfowac. Stoja potulnie grzeczniutko i czekaja. Ale wystarczy wjechac do Polski i od razu zaczyna sie tango.