
dangon-kuki
@ALFONZO: Właśnie to jest najgorsze, że swojego zachowania nie da się przewidzieć. Pamiętam jak pracowałem na Zakładach Azotowych i zawsze mówiłem że ja bym nie panikował w razie jakiejś sytuacji zagrożenia życia... Aż tu nagle był wycieka amoniaku (tak na prawdę niezbyt groźny), ale gdy w pewnej chwili nie byłem w stanie nabrać powietrza przez może 2-3 sekundy to momentalnie jak p------y poleciałem do drabiny żeby tylko stamtąd zejść. I

