@cold_lavado: nie mieszkam w Wielkiej płycie, ale jak idę na dwójeczkę i akurat sąsiad z dołu też coś robi to słyszę wszystko jak się niesie po rurkach xD Raz kichnął to krzyknąłem "na zdrowie" i typ odkrzyczal dziękuję, co zgnilem to moje
@Megawonsz_dziewienc: ja w wielkiej płycie raz miałem tak, że siedziałem sobie na tronie i z piętra wyżej dobiegł do mnie radosny, kobiecy krzyk "Marcin, mam okres!" i tak samo jak ty, domyślając się skąd ta radość, odkrzyknąłem "gratulacje!", ale odpowiedzi się niestety nie doczekałem xD
Piłem kiedyś energetyki nałogowo, w robocie waliłem po sześć Blacków 250ml i mnie to nie ruszało, wracałem do domu i od razu w kimono jak bobas. Dzisiaj (w sumie to już wczoraj) o 16:00 pozwoliłem sobie na jednego Monstera i nie mogę spać do tej pory. Ale to chyba dobrze, bo znaczy że organizm już odwykł xD
Jakby mi ktoś w liceum powiedział, że za kilka lat moim idealnym sobotnim wieczorem będzie obalenie solo butli wina z niskiej półki i oglądanie starych gameplayów Maciaszka ze Skyrima, to pewnie kazałbym mu się p--------ć w czoło xD
"Gdzie jest ten chłopiec, co się z nim stało? Gdzie sprzedał, gdzie zgubił dziecięce marzenia?"
@cold_lavado xD u mnie to samo. Cały czas coś wymyśla, już na tapecie był rower + cały profesjonalny sprzęt i ubiór łącznie z butami kolarskimi, wykrywacz metalu, łódka, tenis, motocykl i inne... XD
Jest godzina 6:25. Pierwszy raz od czasów liceum wracam od ziomka n------y po całonocnym waleniu browarów i muszę wam powiedzieć, że było zajebiście, chyba odrobina świątecznej magii skapnęła też na mnie i poczułem się jakbym znów miał 17 lat. Mam nadzieję że te święta i dla was były fajne, wszystkiego najwspanialszego Miraski!
@Megawonsz_dziewienc: na tej wiosce największym zagrożeniem jest jakiś n------y i zbłąkany Andrzej, który co najwyżej poprosi o papierosa więc luz xD @drim: daleko nie mam, a w tej pieszej wycieczce jest właśnie największy klimat :)
źródło: comment_1616895383Jk3MQ5fnm4LrkAEN1OWTg9.jpg
PobierzRaz kichnął to krzyknąłem "na zdrowie" i typ odkrzyczal dziękuję, co zgnilem to moje