Czy mieliście kiedykolwiek takie uczucie, że słuchacie pierwszy raz jakiejś płytki nieznanego zespołu i nagle, bum! Odlot! To jest to! Muzyczne olśnienie! I ta płyta zespół wskakuje w Wasze ulubione od pierwszego przesłuchania? Jeżeli tak, to jaki zespół/płytka?
@Pan_Mysz: miałem tak z "Kelis - Food" bo spodziewałem się prostego pop-rapu a dostałem petardę jazzowo-soulowa. Drugi raz to pierwszy album The Struts.