Gościu się dziś na mnie rzucił w piesciami jak jechałem na motocyklu w niemczech. Myślałem ze mnie puszcza i ominelem go z lewej nie wjeżdżając na linie ciagla. Na skrzyżowaniu zajechał mi drogę wysiadł z auta i próbował ukraść mi kluczyk i uderzył pięcia w moj kask (chyba go bardziej bolało niż mnie), mialem kask zatyczki i interkom i jedyne co zrozumialem to ze nie podoba mu sie ze jestem na polskich
brodatypingwin

