Swoją drogą jak zapowiadali tydzień armagedonu, to myślałem, że to będzie w stylu jakiejś zagłady nuklearnej, czy katastrofy na skale światową. Mogli przebrać ze dwóch stażystów za jakieś zombie/ghule czy coś podobnego i wpuszczać do nich z parę razy dziennie, żeby walczyli o prowiant, wodę, jednym słowem o wszystko. Natomiast mamy kosmitów z którymi mają się porozumieć, tylko nie wiem po co, skoro to oni zaatakowali ziemię, więc trochę mi się to
bobobek











