@lady_katarina: Bardzo dobrze, mieli swój stoliczek i tyle - ja też miałbym w------e na innych a jeszcze bym sobie soczek zamówił i posiedział, skoro zarezerwowałem albo byłem tam pierwszy to siedzę tam aż W SPOKOJU się zbiorę, ogarnę bo jestem najedzony - dopiero potem wychodzę, inni mnie nie obchodzą. Dzieci nie płakały, a te "piski" są wśród takich dzieci normalne, będziesz miała swoje to może zauważysz, chyba, że będziesz dziecko
@azertyazerty: Ma racje, bo? Nie widzę nic złego w zachowaniu rodziców, widzę tylko dwóch prostaków - ciebie i opkę. Naplułbym wam w mordę. Młodzi, bezdzietni myślą, że są panami życia i jak ktoś ma dziecko to w---------ć ode mnie jak najdalej. Nie pasuje, że rodzina przyszła do restauracji mając takie same prawa jak ty? To w--------j w domu i nie wychodź ze swojej strefy komfortu.
Odkrywam karty Żona ma młodszą siostrę, sporo młodszą. Gdy jeszcze z moją spotykałem się, czy byliśmy narzeczeństwem - to tak byłem zajęty swoją, świata poza nią nie widziałem, że w sumie jej siostrę powiedziałbym, że znałem z widzenia. W 3 lata po nas wyszla za mąż także jej siostra. Jej małżeństwo potrwało 1,5 roku...
Jak Ci się jakaś spodoba, podchodzisz i pytasz czy jest dziewicą? XD