
bayess
Mam okazje mieszkać w Gdańsku i nie rozumiem tego zachwytu turystów. Główne dzielnice (np. Wrzeszcz, Przymorze, Żabianka, Brzeźno, Nowy Port) to wylęgania patologii jakiej jeszcze nigdy nie widziałem gdziekolwiek indziej w Polsce - no ale trzeba tu żyć aby poznać prawdziwy Gdańsk, jak przyjeżdża się tylko na wakacje to tego się po prostu nie widzi. Jeżeli komuś podoba się widok pijanych (pijących) ludzi na ulicach, bieda, bójki, syf i opłakany stan ulic/domów/kamienic,
