Ja nie rozumiem dlaczegi Bidonsowi i Malwinie przypisuje sie jakis romans. Byc moze oni na swoj sposob wzajemnie sie wspierali i robili to co najbardziej lubia: obgadywali wszystkich i wszystko. BIDONS nic Jej nie obiecywal i nie robil nic takiego ,co wskazywaloby, ze chce z nia byc. To, ze Malwina odbiera to jak cos wiecej, to Jej problem. Uwazam, ze Bidons nie jest jej nic winny i nie moze poczuwac sie do

edytomaniaO














