"Ciało rocznego brata wyglądało jak szkielecik". Wspomnienia z zsyłki na Sybir

To były bydlęce wagony. W nich dwie prycze, piec i dziura w podłodze, która wiadomo, do czego służyła. Wszędzie wszy i pluskwy. W naszym wagonie zmarły dwie osoby, w tym malutkie dziecko opowiada 92-letni Mirosław Popławski, którego w 1940 roku Sowieci deportowali z całą rodziną do łagru.
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #