bez hejtu pls. Od jakiegoś czasu ( ... i chyba głównie z jego nadmiaru) oraz próby oderwania się od aktualnej pracy zaczęłam rozmyślać o nauce programowania. Nie mówimy tutaj o zostaniu #programista15k - ale na początek zbadaniu tematu, spróbowaniu swoich sił i czy będzie sprawiać mi to frajdę itp. Generalnie kiedy stałam przed wyborem kierunków studiów pojawiły się w propozycjach jakieś kierunki związane z IT, ale przegrały :) Resumując
@Zsuxa: Szczerze, nigdy nie rozumiem ludzi, którzy decydują się na bootcampy. Tanie to nie jest, a wcale nie daje żadnej gwarancji. Rozumiem, że każdy uczy się inaczej, ale zwykle te same informacje można znaleźć w Internecie za darmo. Owszem, trzeba być ostrożnym, bo niektóre źródła są albo od czapy, albo po prostu przestarzała. Ale samodzielność i umięjętność korzystania z ogólnodostępnych źródeł to podstawowe wymagania dla każdego programisty, przynajmniej moim zdaniem.
@Zsuxa: Mimo, że nie byłem ani nie znam nikogo kto skończył posilę się opinią z internetu - nie idź na Bootcamp. Najlepiej znajdź sobie kogoś kto ci pomoże w Pythonie. Mentor sprawi, że szybciej będziesz się rozwijać. Jeśli masz możliwość to idź na studia, myślę że lepiej pójść i ich nie skończyć niż nie pójść. Z tym że pierwszy rok to sucha teoria i matma. Udzielaj się na forach pytając
bez hejtu pls. Od jakiegoś czasu ( ... i chyba głównie z jego nadmiaru) oraz próby oderwania się od aktualnej pracy zaczęłam rozmyślać o nauce programowania. Nie mówimy tutaj o zostaniu #programista15k - ale na początek zbadaniu tematu, spróbowaniu swoich sił i czy będzie sprawiać mi to frajdę itp. Generalnie kiedy stałam przed wyborem kierunków studiów pojawiły się w propozycjach jakieś kierunki związane z IT, ale przegrały :) Resumując
Najlepiej znajdź sobie kogoś kto ci pomoże w Pythonie. Mentor sprawi, że szybciej będziesz się rozwijać.
Jeśli masz możliwość to idź na studia, myślę że lepiej pójść i ich nie skończyć niż nie pójść. Z tym że pierwszy rok to sucha teoria i matma.
Udzielaj się na forach pytając