#2 Obczyzna
Uraz do siebie przeogromny mam,
gdyż na obczyznę przed laty się wdał.
Z kraju co miłością i szczerością epatuje,
do kraju gdzie nienawiść do brata kiełkuje.
Tak osiem lat mi przeto mija,
Uraz do siebie przeogromny mam,
gdyż na obczyznę przed laty się wdał.
Z kraju co miłością i szczerością epatuje,
do kraju gdzie nienawiść do brata kiełkuje.
Tak osiem lat mi przeto mija,

W sierpniu święcimy Matki Boskiej czas,
Gdy serca biją mocniej,
jak dzwonów głos.
Wierzę w Boga, co moc daje nam,
By przemierzyć świat, choćby sam.