Siema Mirki, w sobotę sprzedałem samochód Volvo z 2001 r. za 2500 zł. Gość przyjechał, oglądał, pojeździł i zabrał. Pojechałem nim do domu. Na drugi dzień dzwoni, że pojeździli i skrzynia zaczęła szarpać, i że katalizator jest wycięty, żebym mu oddał 500 zł albo oddał samochód. Odpisalem, że nie oddam, bo kupił sprawny (jak na swój wiek) samochód, a co się później z nim działo, to nie mój problem. Odpisal: „Jak chcesz,
Cześć mam pytanie do was a właściwie chciałem prosić o radę. Byłem jakiś czas temu w Częstochowie służbowo i poznałem fajna dziewczynę ale wymiękłem żeby zapytać o numer albo się umówić, po tygodniu znalazłem ja na tinder i przesunąłem w prawo i ona tez i zaczęliśmy gadać w końcu zaprosiłem ja na kawę i się zgodziła a wręcz napisała ze myślała ze już tego nigdy nie zrobię. Wysyła cały czas jakieś emotki
@george_prosto_z_drzewa: Tylko ja jakoś nie kupuje jej gadki, nie chciała dać numeru tylko tinder do Częstochowy mam 100 km boje się ze mnie wystawi jak pojadę
@Xadieusz: to ustaw spotkanie jak będziesz następny raz w Częstochowie służbowo i tyle. Wygląda na to że gadałeś z nią na żywo przez jakiś czas. Zbiórkę tak czy inaczej olej
Napiszę jeszcze raz.
Nic ci nie zrobi, próbuje ugrać 20% zniżki za frajer. Kwota jest tak niska że jakakolwiek walka o to się nie opłaci.