Na początku jakiś dziadek idzie chodnikiem obok grupki młodzieży, chyba jeden z chłopaków na niego wpada, wszyscy kręcą bekę, dziadek patrzy ze smutkiem i idzie dalej. Potem chyba składa kwiaty pod jakimś pomnikiem na co patrzą wspomniani młodzieńcy. Kiedy wraca tą samą drogą i przechodzi obok nich
Na początku jakiś dziadek idzie chodnikiem obok grupki młodzieży, chyba jeden z chłopaków na niego wpada, wszyscy kręcą bekę, dziadek patrzy ze smutkiem i idzie dalej. Potem chyba składa kwiaty pod jakimś pomnikiem na co patrzą wspomniani młodzieńcy. Kiedy wraca tą samą drogą i przechodzi obok nich












Może było robione coś jeszcze?