#pasta Pamiętam mój pierwszy dzień w jednostce, jakby to było wczoraj. A było to 42 lata temu. Razem z moim najlepszym przyjacielem, Alfredem, pojechaliśmy porannym pociągiem do województwa podlaskiego, do malowniczej miejscowości Psichujek. Był ciepły maj, 18 stopni w cieniu, trochę mniej w słońcu. Wysiadając na dworcu, który tylko trochę śmierdział moczem, ruszyliśmy dziarskim krokiem do punktu zbiórki, w którym miała być zbiórka. Na miejscu powitał nas kapral informując nas,
Pamiętam mój pierwszy dzień w jednostce, jakby to było wczoraj. A było to 42 lata temu. Razem z moim najlepszym przyjacielem, Alfredem, pojechaliśmy porannym pociągiem do województwa podlaskiego, do malowniczej miejscowości Psichujek. Był ciepły maj, 18 stopni w cieniu, trochę mniej w słońcu. Wysiadając na dworcu, który tylko trochę śmierdział moczem, ruszyliśmy dziarskim krokiem do punktu zbiórki, w którym miała być zbiórka. Na miejscu powitał nas kapral informując nas,