Zobaczcie leciej cały filmik z interwencji. Policja próbowała przez 30 min. wymusić od tych ludzi, żeby drzwi otworzyli, a to małżeństwo krzyczało, że nie otworzy. Więc co Ci policjanci mogli pomyśleć ? A jakby odpuścili, a później się okazało, że to przemiłe krzyczące małżeństwo by kogoś zamordowali ? Po policji przyjechała straż, która po raz kolejny wezwała do otworzenia drzwi. A facet krzyczał, że idzie po siekierę (idąc na policjanta po wyważeniu
"Policjanci sforsowali drzwi i wyciągnęli broń. W środku małżeństwo emerytów"

"Poranek emerytowanego małżeństwa z Poznania stał się koszmarem. Drzwi od ich mieszkania wyważyli funkcjonariusze, zawiadomieni o rzekomej próbie samobójczej. - Przewrócił mnie, wskoczył mi kolanem na kręgosłup, założył mi klamrę na szyję i zaczął mnie ciągnąć do góry, tak jakby chciał mi złamać..."
z- 297
- #
- #
- #
- #
- #