#anonimowemirkowyznania
Coś mi się chyba psuje zdrowie, a zanim dostanę się do lekarza w naszym kraju to trochę minie, więc zapytam Was czy mam się martwić i szukać pilnego terminu czy nie.
Zawsze byłam zdrowym dzieckiem, teraz jestem bardzo aktywna (bieganie&rower, dziesiątki km tygodniowo), mimo tego waha mi się waga jak w kalejdoskopie, wydaje mi się, że głównym problem jest straszne zatrzymywanie wody. Od jakiegoś czasu lecą mi potwornie włosy, są dni, że mam lodowate dłonie, choć zawsze miałam się za osobę "gorącokrwistą".
Kilkukrotnie w ciągu życia badałam TSH, bo mama choruje na niedoczynność od młodości. Ostatni wynik TSH to 1,927 uIU/ml. Oprócz tego mam wynik FT4 0,99 ng/dl i FT3 2,76 pg/ml (przy normie 3,0-4,7). Czy to coś sugeruje?
Miałam też jakiś czas temu dziwny epizod - wszystko rozegrało się w przeciągu doby i przeszło samo. Całą noc źle spałam, nad ranem zwymiotowałam i położyłam się spać dalej. Koło 6 znowu wymioty, po czym poszłam zmierzyć ciśnienie. Aparat wskazał 44/27 i nie minęło 15 sekund i zemdlałam. "Nogi do góry" i już było lepiej. Potem cały dzień miałam nagłe skoki ciśnienia - jak tylko wstałam to świat mi wirował i padałam. Do tego doszła gorączka 39,5 + bóle mięśni. Najdziwniejsze, że wszystko minęło w następnego dnia (do południa bolały mnie tylko okolice lędźwi, jakby mnie ktoś kijem skopał). Przeszło samo, żadnego kataru, kaszlu, zatrucia. Co to było? Sygnalizować to komuś (komu?)
Coś mi się chyba psuje zdrowie, a zanim dostanę się do lekarza w naszym kraju to trochę minie, więc zapytam Was czy mam się martwić i szukać pilnego terminu czy nie.
Zawsze byłam zdrowym dzieckiem, teraz jestem bardzo aktywna (bieganie&rower, dziesiątki km tygodniowo), mimo tego waha mi się waga jak w kalejdoskopie, wydaje mi się, że głównym problem jest straszne zatrzymywanie wody. Od jakiegoś czasu lecą mi potwornie włosy, są dni, że mam lodowate dłonie, choć zawsze miałam się za osobę "gorącokrwistą".
Kilkukrotnie w ciągu życia badałam TSH, bo mama choruje na niedoczynność od młodości. Ostatni wynik TSH to 1,927 uIU/ml. Oprócz tego mam wynik FT4 0,99 ng/dl i FT3 2,76 pg/ml (przy normie 3,0-4,7). Czy to coś sugeruje?
Miałam też jakiś czas temu dziwny epizod - wszystko rozegrało się w przeciągu doby i przeszło samo. Całą noc źle spałam, nad ranem zwymiotowałam i położyłam się spać dalej. Koło 6 znowu wymioty, po czym poszłam zmierzyć ciśnienie. Aparat wskazał 44/27 i nie minęło 15 sekund i zemdlałam. "Nogi do góry" i już było lepiej. Potem cały dzień miałam nagłe skoki ciśnienia - jak tylko wstałam to świat mi wirował i padałam. Do tego doszła gorączka 39,5 + bóle mięśni. Najdziwniejsze, że wszystko minęło w następnego dnia (do południa bolały mnie tylko okolice lędźwi, jakby mnie ktoś kijem skopał). Przeszło samo, żadnego kataru, kaszlu, zatrucia. Co to było? Sygnalizować to komuś (komu?)

źródło: comment_CVbniLPFtX38XJy0aY2IK2JvBJ4waAlY.jpg
Pobierz