Przed chwilą w metrze widziałem, jak facet namawia dziewczynę do odblokowania telefonu, a ta - pijana jak bela - odwraca się od niego, odpycha rękami, bardzo mocno nie chce tego zrobić. On natomiast był bardzo napastliwy i od początku miał jej komórkę, wyciągnął ją z kieszeni. Znał jej imię, ale wszystko i tak wyglądało mega podejrzanie. W końcu taki następuje między nami dialog:
- Kolego, ty wiesz jak to z boku wygląda?
- No
- Kolego, ty wiesz jak to z boku wygląda?
- No



Kurcze, krucho, liczyłem na więcej :/ Ktoś na nas nieźle zarabia.