Drogi pamientniczku dzisiaj śniło mi się że byłem w kościele na mszy, po kazaniu ksiondz wyszedł z ambony i przekazał mikrofon postaci znanej Panu Jackowi Murańskiemu. Pan Jacek Murański wyszedł z ławki na środek i zaczął swoją przemowę niczym recytacja listu Carycy Katarzyny. Miał na sobie czarną skurzaną kurtke i w dłoni trzymał opłatek. Po expose zaczął podchodzić do parafian by podzielić się opłatkiem. Podszedł i do mnie, pamientam że powiedziałem mu
źródło: IMG_8709
Pobierz