Podsumowując, najpierw była gadka, że teraz trzeba się skupić na wykończeniu rudego i wszystkie inne tematy idą na bok. Każde pojawienie się sradka w mediach - delikatny lajcik z donejtami, podgrzewany prezentem w postaci płaczu, że ludzie wpłacają jego oponentom pieniądze. Zaczęło się robić smętnie, więc najpierw odpalony farmazoniarz storch, później proszkowy nieszczęsny. Aktualnie jesteśmy na stacji trzeciej, "wyłożenie lachy na pegieerowskie klony" A gawiedź w radości becaluje, dokłada do pieca "oponentom"
@KnurSwiata: wywal sobie kwestie pieniędzy z mojego komentarza, nic to w argumentacji, że wyłączyliście myślenie, nie zmienia. @elita1001: i co to zmienia?
@NPCno123123: Ale co ten argument ma wnosić? Akcja o której piszesz to jednorazowy zastrzyk kasy, w dodatku obarczony sporym ryzykiem bajzlu w papierach, za którym smród może ciągnąć się przez całe życie. Sradek to nie ekopet, który jest pośmiewiskiem w Białymstoku. To, że złapał patusiarskiej widowni nie oznacza, że sam jej aktualnymi wojenkami z ludźmi, którymi się miał nie zajmować, nie karmi. On doskonale wie, że może tę krowę jeszcze
@elita1001: i co to zmienia?