Żyje w najgorzej możliwej epoce, gdybym urodził się najwcześniej w 1700 to by było życie. Wstawałbym robił w polu i wracał do chaty spać. I tak by się żyło, codziennie bym z---------ł to nie myślałbym o problemach - zresztą jakie można było mieć problemy jako chłop... A w dzisiejszych czasach? Ciągła presja na mnie, ucz się, bądź najlepszy, nie pal, nie pij... Chociaż ja już dawno się podałem i po prostu żyje

Deleter29







