Tez tak macie że 5km jest trudniej przebiec niż 10km? Do pierwszych 8km zawsze mam walke o przetrwanie, tętno szaleje, niestabilne, leje się z chłopa, ma już dość, zipie a po przekroczeniu magicznej bariery 8km wszystko nagle puszcza, tętno spada, oddech spokojny, zmęczenie spada, ruchy ciała stają się mechaniczne, płynne i można już się zacząć delektować biegiem a to wszyskto od początku w jednym tempie. Powinno być chyba na odwrót.
@Tony47: Im dłużej biegniesz, tym większe jest uwalnianie neuroprzekaźników i neuromodulatorów, m.in. anandamidu oraz endorfin. Mają działanie przeciwbólowe, uspokajające i poprawiają nastrój, więc to normalne ig
- jest nienawistna
- gryzie
- paczy złowrogo
- wyostrzyła se jednego pazura i nie zawaha się go użyć
źródło: 1000016907
Pobierz