@Mysiunia_: Jeżeli mówimy o relacjach międzyludzkich to nigdy nie potrafiłem i nie olałem bliskiej mi osoby w taki sposób jak niektóre osoby mnie. Tak z dnia na dzień - po prostu w---------j. Tak się ludzi nie traktuje.
@Mysiunia_: Z reguły staram się jasno stawiać sprawę. Jeżeli poznaje kogoś i widzę ewidentnie, że znajomość idzie w stronę friendzone to informuję o tym i tego samego oczekuje. To jest etap jeszcze gdzie nie ma zaangażowania tylko zainteresowanie (1-3 spotkania). Moim wpisem bardziej chciałem uderzyć w ten etap gdzie dwie strony mówią tak, jest sielanka, zauroczenie, plany na przyszłość i nagle ta osoba znika, w zasadzie bez słowa. Usuwa numer,
@Mysiunia_: No i masz rację. Każdy ma prawo do wyboru i nie da się nikogo do niczego zmusić. Właśnie takie jest przesłanie mojego wpisu. Nie można być nikogo pewnym w 100%, nawet jak obiecuje cuda na kiju, planuje przyszłość z Tobą i inne takie rzeczy bo nagle może zmienić zdanie.
@Mysiunia_: Mogę, ale staram się wszystko wyjaśnić rozmową jeżeli potrzeba i robię to najszybciej jak tylko odczuwam negatywne wibracje by dana osoba nie cierpiała. Nie trzaskam "przysłowiowo" takiej osobie drzwiami przed ryjem. Za dużo w ostatnim związku nasłuchałem się pięknych słów w stylu "To na Ciebie czekałam" bla, bla, bla. Przez to teraz będę miał problem by zaufać.
źródło: comment_1P0ksPgl09RAMUf8uPtLazsxsMd9DvOF.jpg
Pobierz