Klocuch wypowiedział się na twitterze odnośnie "klocuchgate"
#klocuch
#klocuch
źródło: comment_nXK4HWlsnVYlA4Ldy3XVShpdW8RF4U2N.jpg
Pobierz
źródło: comment_nXK4HWlsnVYlA4Ldy3XVShpdW8RF4U2N.jpg
Pobierz
źródło: comment_fJ9UvvaYr22UIbP2zkxu59oaLBevj85h.jpg
Pobierz
źródło: comment_Q3mCG9ENMvdIz5FPsszg7tv6g3ZQDnNE.jpg
PobierzNowa polska lewica nie ma dziś ani wystarczającej siły, ani interesu, żeby całkowicie odsunąć PiS od władzy. Celem lewicy na najbliższe lata powinno być najpierw "udomowienie" prawicy, a potem pchnięcie jej na drogę wspólnej budowy demokratycznego socjalizmu.
Zostaje więc trzecia droga. Nazwijmy ją rozsądnym otwarciem się na dialog z PiS. I w ogóle z całym środowiskiem, które tzw. prawica reprezentuje. Od Klubów „Gazety Polskiej” (100 lat temu ich członkowie spokojnie odnaleźliby się np. w PPS) po Klub Jagielloński.
Istnieje wreszcie argument pragmatyczny, żeby z PiS rozmawiać. Być może najważniejszy. Jest bardzo prawdopodobne, że PiS (lub coś, co z niego wyrośnie) zostanie w Polsce przy władzy na nieco dłużej. Zagrożenie pełzającą dyktaturą (niektórzy mówią nawet o faszyzacji) będzie więc realne. W interesie nas wszystkich jest zatem istnienie jakiejś siły, która nawet jeśli PiS nie będzie umiała pokonać, to przynajmniej podejmie się misji jego ucywilizowania. Przekona do porzucenia najbardziej poronionych pomysłów. Zresztą to… już się dzieje. Pamiętacie „czarne protesty”? Zainicjowała je nowa lewica, i to właśnie one doprowadziły do wstrzymania prac nad zaostrzeniem ustawy aborcyjnej. Można powiedzieć, że w tym wypadku lewica wychowała prawicę.
Tym wszystkich, którzy będą się łapać za głowy, że oto próbuję namawiać do kolaboracji z Hitlerem, odpowiem: tylko bez histerii.
źródło: comment_BokmBPZcPw08pBB9WohpTMScrKoTO1q0.jpg
PobierzKomentator
od 27.07.2016
Rocznica
od 08.05.2022
Mikroblogger
od 19.04.2015
Wykop.pl
Jeden z bardziej oślizgłych przedstawicieli kasty politycznej, który powie każdy idiotyzm byleby być przy żłobie.
źródło: comment_XD4QeDkBAtEXWP69Q8wDZ3USFmzLa0Lr.jpg
Pobierz