Odkąd samorządy finansują lokalną edukację (a same dostają ministerialne dotacje), szkoły stały się pierwszym źródłem szukania oszczędności. Owszem, pensje są skandalicznie niskie biorąc pod uwagę istotność zawodu nauczyciela i można się spierać czy ich wysokość wpłynie na jakość nauczania (według mnie: tak), ale z oszczędności często nie finansuje się zajęć ponadprogramowych. W szkołach, które znam (tzn. mam tam znajomych) kółka przedmiotowe, SKS-y przeważnie są robione pro bono. A inwestycje? Miał ktoś z
W USA jest jedna istotna różnica - łowienie talentów. W szkole może i jest morze przeciętniaków, ale jednostki wyróżniające się w jakiejś dziedzinie są zachęcane do dalszego, ukierunkowanego rozwoju. Moja koleżanka z dzieciństwa wyemigrowała do Stanów w wieku jakichś 14 lat. W tamtejszej szkole ktoś z nauczycieli dostrzegł u niej talent plastyczny, o co tu nikt jej nie podejrzewał. :-D W ciągu kilku lat nauki poprowadzili dziewczynę tak, że po wygraniu kilku
Rozumiem że ktoś chce być lubianym przez nauczycieli ale szanujmy się i nie róbmy się takimi dzbanami.
#strajknauczycieli #licbaza #szkola