@Adriian321 rozmawiałam. Problem polega na tym, że listonoszka nie potrafi się dostać do klatki schodowej. czyt. nie chce jej się i w każdym przypadku ona się uważa za poszkodowaną bo przecież nikt jej nie otwiera*. * jak ma jej ktoś otworzyć skoro nie zadzwoni?
@Fevx prowadzę mały biznes w domu więc jestem prawie zawsze. Otwieram codziennie panom co roznoszą ulotki, wywozowi śmieci i innym cudakom. Poprzedni listonosz jakoś do mnie dzwonił i wpuszczałam więc do klatki schodowej da się wejść.
* jak ma jej ktoś otworzyć skoro nie zadzwoni?
prowadzę mały biznes w domu więc jestem prawie zawsze. Otwieram codziennie panom co roznoszą ulotki, wywozowi śmieci i innym cudakom. Poprzedni listonosz jakoś do mnie dzwonił i wpuszczałam więc do klatki schodowej da się wejść.