Jeśli na stronie restauracji istnieje wpis że nie dowożą w konkretne miejsca dań to nie ma się do czego przyczepić. Trochę Daniel zaczyna kozaczyć i czuć się nie wiadomo kim... Pieniądze kiedyś się skończą a pozwy i odszkodowania będą obowiązywać. Ja wiem że Daniel dużo rzeczy nie umie zrobić i nawet za wkręcenie żarówki byłby w stanie komuś zapłacić. Jednak widać że Danielek zaczyna tracić taką wyrozumiałość która jest potrzebna by nie
SantiS1



