*Uduchowiony czyli wierzysz w coś wyżej (reinkarnacja, Bóg itd), ale nie wyznajesz/nie należysz do żadnej religii, bądź sympatyzujesz z jakąś religią "alternatywną" albo rodzimowierstwem
Też tak macie że czujecie, że zawiedliście każdego? Albo, że mogliście zapobiec nieodwracalnemu nieszczęściu, ale brakiem reakcji s-------------e sprawę? Cały czas nękają mnie wyrzuty sumienia
Czyż można wątpić, że w dniu, w którym narzędzia produkcji zostaną oddane do użytku ogółu, gdy wszyscy pracować będą wspólnie, a praca, odzyskując należne jej miejsce, wytwarzać będzie o wiele więcej, niż potrzeba na zaspokojenie wszystkich potrzeb ludzkich, - czyż można wątpić, że wtedy tendencja ta, już dziś tak potężna, upowszechni się tak dalece, iż stanie się właśnie zasadą życia społecznego?
Trafiłem na fajny cytat od pewnego oldschoolowego socjalisty
By an endless variety of charitable institutions, monuments equally of benevolence and ignorance, we attempt to subdue the evils of society; but the attempt is vain.
Let societies be formed for the purpose of annihilating the causes, whence the evils of mankind arise,—societies, not to relieve the miserable, but to abolish the causes of misery ; not to assist the poor with money,
*Uduchowiony czyli wierzysz w coś wyżej (reinkarnacja, Bóg itd), ale nie wyznajesz/nie należysz do żadnej religii, bądź sympatyzujesz z jakąś religią "alternatywną" albo rodzimowierstwem
Jakiej jesteś religii?