@Kwiatsloneczny: ja już mam dość tego wszystkiego. Już srać na brak dziewczyny, czy jakichkolwiek znajomych. Chciałbym się chociaż usamodzielnić, mieć ubogie, ale spokojne życie, ale nie dane mi to. Nawet za jakieś żałosne grosze nikt mnie nie chce zatrudnić, a ja już nie mam żadnych chęci na cokolwiek. Dobija mnie to coraz bardziej.
Tak się zastanawiam, jak bardzo macie s---------e życie? Jak przykre ono musi być skoro obserwujecie, komentujecie i w----------e się w życie Przema. Sami macie pewnie ryj jak mongoł z kamczatki karmiony procą w dzieciństwie i piszecie te swoje wysrywy każdego dnia bo "omg jaki ten przemo...". To nie on, a wy jesteście patologią.
@Nationalheld: trochę tak. Żaden ze mnie samiec alfa, czy inny chad. W postrzeganiu kobiet jestem tylko żałosnym outsiderem, z którym nie warto zamieniać słowa, bo emocje równe delcie ujemnej.
Jakim dnem trzeba być, żeby naśmiewać się z człowieka, który jest ofiarą genów i popełnił w życiu kilka błędów. Na Instagramie sarkastyczne poniżanie, tutaj już bezpośrednie. Całe jego życie to było prawdopodobnie jedno wielkie piekło, a kiedy w końcu ktoś napisał, że to co robi ma sens (oczywiście nieszczerze, bo hehe beka), to nic dziwnego, że chciał w końcu uwierzyć i zrobił to. Trochę uznania, pocieszenia od innych. Coś czego nie miał
@NaczelnyWoody: To są w większości ludzie nieskłonni do jakiejkolwiek samodzielnej refleksji. To co widzą w telewizji biorą za prawdę objawioną, bo skoro tak mówią, to tak na pewno jest, ale to nie tylko pokolenie 50+ takie jest. Jest mnóstwo młodych o podobnych predyspozycjach, z klapkami na oczach, którym nawet nie przyjdzie do głowy, żeby się zastanowić, jakie skutki ma już teraz, a jakie będzie miało w przyszłości rozdawnictwo, czy inne
@SirRoger: ja sobie długo wmawiałem, że jestem indywidualistą i potrafię sam się sobą zająć, ale potem przychodzi noc i chce mi się płakać, jak pomyślę o swoim życiu i braku osoby, z którą moglbym coś budować.