Muszę się już wygadać bo inaczej imploduję, a spotkanie z terapeutką mam dopiero w przyszłym tygodniu.
Nawał zobowiązań mnie już przerasta. Wymagająca praca na pełen etat - akurat teraz odwołali mi calla, który odbędzie się najpewniej pod wieczór, praca magisterska (ostatni semestr, studia dzienne), remont w domu, zajęcia sportowe w klubie sportowym, depresja własna oraz partner z depresją i uzależnieniem to jest kres moich możliwości.
Gro mojej energii zjada to, że MUSZĘ
Nawał zobowiązań mnie już przerasta. Wymagająca praca na pełen etat - akurat teraz odwołali mi calla, który odbędzie się najpewniej pod wieczór, praca magisterska (ostatni semestr, studia dzienne), remont w domu, zajęcia sportowe w klubie sportowym, depresja własna oraz partner z depresją i uzależnieniem to jest kres moich możliwości.
Gro mojej energii zjada to, że MUSZĘ
- kaosha
- a231
- Devilus
- Czlowiek_Sweter
- konto usunięte
- +6 innych




Rok temu się rozwiodłem po 7 latach związku i 2 latach małżeństwa. Dostałem obuchem w łeb i chęci do życia było zero. Picie do odcięcia, myśli by z Warszawy wrócić do swojego dupomiasta i w jednorodzinnym domu piwniczyć spokojnie, grać na kompie i mieć wyrąbane na świat.
Ten rok zaczął się od podwyżki, w dodatkowej pracy (skaut piłkarski) również szykuje się awans, a we wtorek wyprowadzam