Dobra Mirki, pijcie ze mną kompot!
Rok temu się rozwiodłem po 7 latach związku i 2 latach małżeństwa. Dostałem obuchem w łeb i chęci do życia było zero. Picie do odcięcia, myśli by z Warszawy wrócić do swojego dupomiasta i w jednorodzinnym domu piwniczyć spokojnie, grać na kompie i mieć wyrąbane na świat.
Ten rok zaczął się od podwyżki, w dodatkowej pracy (skaut piłkarski) również szykuje się awans, a we wtorek wyprowadzam się z
Rok temu się rozwiodłem po 7 latach związku i 2 latach małżeństwa. Dostałem obuchem w łeb i chęci do życia było zero. Picie do odcięcia, myśli by z Warszawy wrócić do swojego dupomiasta i w jednorodzinnym domu piwniczyć spokojnie, grać na kompie i mieć wyrąbane na świat.
Ten rok zaczął się od podwyżki, w dodatkowej pracy (skaut piłkarski) również szykuje się awans, a we wtorek wyprowadzam się z



Od dłuższego już czasu organizuję swoje fotografie. Te wszystkie zgromadzone, uzupełniane znaleziskami i, całe szczęście, te nowe, których wciąż przybywa. Segreguję na kolekcje i swoim zwyczajem analizuję ich wymowę. Lubię patrzeć, jak każde kryterium dobioru tworzy z nich niezależne opowieści.
Wydzieliłem garść zdjęć miasta. Dobrych i kiepskich, znaczących i oznaczających. Takich, które mają dla mnie znaczenie, bądź odnoszą się do czegoś znaczącego dla mnie. Takich, które lubię i mógłbym o
źródło: Moje miasto
Pobierz