Finał europejskich rozgrywek klubowych to zawsze wyjątkowe wydarzenie dla piłkarzy, menedżerów oraz kibiców. Epilog dziesiątej edycji Ligi Europy, a więc starcie Chelsea i Arsenalu, nie jest odstępstwem od tej reguły, o czym doskonale wie Petr Cech, dla którego będzie to ostatnie spotkanie w zawodowej karierze sportowej. Zanim jednak jego rękawice wylądują na kołku, legendarny golkiper chciałby zdobyć kolejne trofeum w swojej pięknej przygodzie z piłką, podczas której zapisał się złotymi zgłoskami nie
@Czyjatoja: Tak mi się przypomniała ta genialna bramka ;) Ale w sumie masz racje, w Chelsea to był wielki bramkarz. W Arsenalu był już co najwyżej solidny. Też jestem za tym, żeby dzisiaj zagrał Leno.
Można obwiniać, że silniejszy skład niż w ostatnich dwóch latach zawiódł, ale oto końcówki sezonu w Premier League Arsenalu, od marca gdy typowo Kanonierzy zaczynało się załamanie nerwowe i przegrywali sezon: 2019: 3-2-5, dodałem już porażkę z Burnley 2018: 6-0-5, najgorszy sezon Wengera od blisko dwóch dekad, końcówka od 2011 roku 2017: 8-1-4 2016: 5-5-1 2015: 8-3-1
@Pustulka: dajcie spokój, zasługuje na jeszcze chociaż jeden sezon, Guardiola też nie zachwycał na początku, za rok o tej porze okaże się czy poczyniliśmy jakiś progres
#bigbrother