#sny jaki dziś sen miałem z-----y. Jakiś taki większy deszcz był. Jeden koleś samochodem trochę wjechał na drogę rowerową. Drugi z rowerem zaczął do niego podjeżdżać i zaczęli się bić. Blisko była studzienka, ale była zalana wodą to jej nie było dobrze widać. I obaj wpadli do tej studzienki. Podbiegłem i próbowałem ich ratować. Dosłownie paznokciem na kciuku złapałem za ubranie jednego z nich. Myślałem, że nie ma szans, ale
Rafako
