K---a ludzie to imbecyle. Ide z psami (na smyczy, z racji ze im nie ufam, a też nie są fanami wszystkich obcych psów) i przylatuje jakiś psior dwa razy wiekszy od moich westie. No i wystarczylo jedno warkniecie mojego aby tamten sie na mojego rzucil. Wlascicielka p---a stoi 5m obok i ani me ani nawet kroku nie zrobiła XD wiec malo myśląc agresora potraktowalem z buta(bo mialem 2 rece zajete smyczami)żeby zadyme
@k4rolex: Mam podobne sytuacje tylko z małymi burkami, debile myślą że małe to nie ugryzie i nic nie zrobi a to cholerstwo jest agresywniejsze niż większość dużych psów.