#anonimowemirkowyznania Mirki, zakochałem się jak #!$%@?. Poznaliśmy się 5 dni temu na zaadoptujfaceta.pl. Rozmowa skleiła się tak bardzo doskonale, że rozmawiając z nią wyłącznie przez internet już czułem że to jest ta jednyna. Kiedy dowiedziałem się że ma syna, kompletnie mnie to nie ruszyło w żaden negatywny sposóļ. "Jeśli coś z tego wyjdzie, to kurna wychowam jak swoje". Rozmowa kleiła się do tego stopnia, że #!$%@?łem dość srogi numer w pracy, otóż wykorzystując mające się ku końcowi choróbsko - postanowiłem trochę nagiąć fakty, i wytarmosić sobie u lekarza L4 do końca tygodnia. Dzisiaj pojechałem do niej. Mieszka jakieś 90 km ode mnie, na szczęście trasa jest bardzo dobra, jedzie się w zasadzie wyłącznie dobrymi drogami, a pod koniec - piękną dwupasmówką. Jak się zobaczyliśmy, to pierwsze co zrobiliśmy to mocno się przytuliliśmy i pocałowaliśmy. Serce biło mi jak opętane. Następnie złapaliśmy się za ręce i poszliśmy na spacer. Cholerna miłość od pierwszego wejrzenia! Spacerowaliśmy po mieście, całowaliśmy się i przytulaliśmy co chwilę. Po drodze dowiadywałem się coraz bardziej jak bardzo bliskie sobie są nasze dusze, a motyle w brzuchu zapierdzielały tak bardzo że myślałem że zaraz rzygnę tęczą. Historia ma swoją dalszą część, ale nie ma już po co dalej opowiadać, myślę że napisałem wystarczająco dużo. I dla ciekawskich - nie, nie wylądowaliśmy w łóżku. Pomimo wzajemnej fascynacji sobą - oboje mamy swoje zasady, i się ich trzymaliśmy.
Pomimo tego że jestem z natury logikiem/analitykiem, wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Bo taka właśnie miłość mnie trafiła prosto w łeb. Pozdrawiam.
Dość często się słyszy, że nie ustępujemy miejsca starszej Pani czy kobiecie w ciąży czy co tam jeszcze. Taka sytuacja z dzisiejszego dnia: Poranne godziny, zatłoczone metro. Wszystkie siedzenia zajęte, sporo osób stoi. Na jednym z przystanków wsiada pewna młoda Pani, na żakiecie przypięty 'znaczek' z napisem 'Baby on board' jednak dość trudno było go zobaczyć ze względu na tłok. Ruszyliśmy i po około 30 sekundach przyszła mama zagaduje do chłopaka siedzącego
@delo86: 2 dni temu pewien dziadek podszedł do mnie i nic nie mówiąc zaczął mnie lekko stukać laską dając mi w ten sposób do zrozumienia, że chce usiąść na moim miejscu. Ustąpiłem, bo czemu nie, ale czy grzeczne poproszenie o miejsce jest czymś ujmującym? Innego razu widziałem jak jedna babcia prawie przewróciła inną staruszkę, żeby tylko zająć miejsce. Dodam, że autobus był prawie pusty. Staram się omijać komunikację miejską, a
@patatier akurat siedziałem na miejscu dla takich dziadów z laską więc nie robiłem zamieszania. Ale widze, że mamy tutaj samca alfa co #!$%@? takich dziadów. Wyłącz lepiej internet
@slodki_jezu mogłem ustąpić, ale nie każdy wypatruje w czasie jazdy ludzi starszych czy kobiet w ciaży i zwyczajnie można się zagapić. A chamstwo bez wzgkędu na wiek jest chamstwem i nie staraj się tego usprawiedliwiać
@slodki_jezu: Proszenie to uprzejmy zwrot w celu uzyskania czegoś. Tak się mówi na całym świecie i nie ma w tym nic ujmującego. To uprzejmość, a Twoja interpretacja trochę daleko wybiegła.
@slodki_jezu: Wymaganie uprzejmości było by wtedy gdybym widział starca i patrząc się na niego czekał na jego proszenie. Patrząc się w siną dal budzi mnie szturchanie laską, a przecież można nawet powiedzieć "Ustąp mi młody człowieku bo to jest miejsce dla starszych osób". Nikt nikogo nie prosi, zwrot nie jest niegrzeczny i obywa się bez szturchania czy chrząkania
@slodki_jezu: Dodam, że dzięki za dyskusję. Szanuję rozmówców którzy mają swoje zdanie, ale nie obrzucają gównem innych jak duża cześć wykopków. pozdrawiam
U mnie w domu zatkała sie kanalizacja i można sie nawet wykąpać, zrobić prania czy pozmywać naczyń. Wszelcy specjaliści biorą dzisiaj minimum 600zł a administracja odpowiada, że zgodnie z umową mam sobie sam usunąć usterke. Postanowiliśmy poczekać do jutra gdy ceny napraw będą normalne. Moja dziewczyna chciała się wykąpać u koleżanki. Koleżanka mieszka ze współlokatorem i zapytała go czy moja dziewczyna może. Poniżej
@harborger: Płać rachunki i pytaj się czy Twój gość może skorzystać z prysznica XD Oczywiście jeżeli chodzi naprawdę o jeden raz, a nie kolejny tydzień, miesiąc.
Mirki, zakochałem się jak #!$%@?. Poznaliśmy się 5 dni temu na zaadoptujfaceta.pl. Rozmowa skleiła się tak bardzo doskonale, że rozmawiając z nią wyłącznie przez internet już czułem że to jest ta jednyna. Kiedy dowiedziałem się że ma syna, kompletnie mnie to nie ruszyło w żaden negatywny sposóļ. "Jeśli coś z tego wyjdzie, to kurna wychowam jak swoje". Rozmowa kleiła się do tego stopnia, że #!$%@?łem dość srogi numer w pracy, otóż wykorzystując mające się ku końcowi choróbsko - postanowiłem trochę nagiąć fakty, i wytarmosić sobie u lekarza L4 do końca tygodnia. Dzisiaj pojechałem do niej. Mieszka jakieś 90 km ode mnie, na szczęście trasa jest bardzo dobra, jedzie się w zasadzie wyłącznie dobrymi drogami, a pod koniec - piękną dwupasmówką. Jak się zobaczyliśmy, to pierwsze co zrobiliśmy to mocno się przytuliliśmy i pocałowaliśmy. Serce biło mi jak opętane. Następnie złapaliśmy się za ręce i poszliśmy na spacer. Cholerna miłość od pierwszego wejrzenia! Spacerowaliśmy po mieście, całowaliśmy się i przytulaliśmy co chwilę. Po drodze dowiadywałem się coraz bardziej jak bardzo bliskie sobie są nasze dusze, a motyle w brzuchu zapierdzielały tak bardzo że myślałem że zaraz rzygnę tęczą. Historia ma swoją dalszą część, ale nie ma już po co dalej opowiadać, myślę że napisałem wystarczająco dużo. I dla ciekawskich - nie, nie wylądowaliśmy w łóżku. Pomimo wzajemnej fascynacji sobą - oboje mamy swoje zasady, i się ich trzymaliśmy.
Pomimo tego że jestem z natury logikiem/analitykiem, wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Bo taka właśnie miłość mnie trafiła prosto w łeb. Pozdrawiam.
#rozowepaski #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #milosc