Całe to dojeżdżanie Świni za wywalenie Mati/Vanessa takie nietrafione. Na tym etapie trzeba eliminować konkurencję jeśli chce się wygrać. I pod tym kątem to racjonalny wybór. Ale powinna raczej celować w Uszatego/Nono. W ten sposób zraziła do siebie potencjalnych sprzymierzeńców a sojuszników nie zyskała. Dalej twierdze, że w tej chwili najmniejszy „elektorat” negatywny ma właśnie Nono/Uszaty. Mój drim final to: Nono jako underdog waląca kulą – potencjał do dymu maksymalny.
@fillmeout: po prostu nie przepadam za przesłodzonymi rozwiązaniami (takim byłoby Mati/Klapessa), a każde inne wydaje mi sie jeszcze słabsze. Kto? Inia/Janek? Siara/Szynszyl? Nuda!
Często widzę tutaj komentarze jak produkcja wszystko zepsuła ingerując w to co sie dzieje,że nie da się oglądać, i że jest o niebo gorzej niż poprzednie sezony, itd. Ale... TV szoł to nie jest reportaż w BBC gdzie oczekuję się obiektywności. Taki szoł jest tak samo reżyserowany jak filmy. Złościmy się że Łoniak zły a Wixa po raz kolejny zmartwychwstaje. Taki widać miał być scenariusz. W prawie każdym filmie jest złoczyńca, a
@Pierre_Dolain: to niech zmienia nazwe z reality show na paradokument. Przy obecnym scenariuszu pasowaloby lepiej. I niech przestana klamac ze nie ma zadnego scenariusza a osobami decyzyjnymi sa uczestnicy.
@Pierre_Dolain: no ale chodzi o to, że scenariusz jest xujowy. Jak masz w filmie scenę, w której ginie aktor, a widzisz, że ten zamiast leżeć jak trup, to macha nogami, to słabo się to ogląda. Jak masz reality, które polega na eliminowaniu się przez uczestników, a widzisz, że uczestnicy nie eliminują tych, których by chcieli, to też się słabo ogląda. Reality, tak jak i film, może być słabe, jak ktoś
powiedzieć, że mnie łoniak w-----a to jak nic nie powiedzieć, to nie opisuje odczuć wzbudza niesmak, zażenowanie i jednocześnie współczucie dla tępego desperata ale jeszcze bardziej nie mogę znieść tego, że nikt mu do tej pory nic nie wygarnął boją się? nie widzą? czy może są z tej samej bajki...? #hotelparadise