Hotel Dulness, tudzież Hotel Boredom Tak powinna chyba brzmieć poprawna nazwa polskiej wersji tego formatu. Wygląda na to, że wygra Siara. Postać bezbarwna. Ciągle z tym samym sztucznym uśmiechem, bez większych kontrowersji i konfliktów, coraz lepiej dogadująca się z kimkolwiek. W hotelu na chwile. Podobnie jak partner. Szynszyl przynajmniej jest trochę kontaktowy, coś tam powie. Szkoda tylko, że tak krótko. Alternatywą jest druga nudna para. Oboje nie są fanatykami elokwencji. W relacjach
Całe to dojeżdżanie Świni za wywalenie Mati/Vanessa takie nietrafione. Na tym etapie trzeba eliminować konkurencję jeśli chce się wygrać. I pod tym kątem to racjonalny wybór. Ale powinna raczej celować w Uszatego/Nono. W ten sposób zraziła do siebie potencjalnych sprzymierzeńców a sojuszników nie zyskała. Dalej twierdze, że w tej chwili najmniejszy „elektorat” negatywny ma właśnie Nono/Uszaty. Mój drim final to: Nono jako underdog waląca kulą – potencjał do dymu maksymalny. Fb ig
@fillmeout: po prostu nie przepadam za przesłodzonymi rozwiązaniami (takim byłoby Mati/Klapessa), a każde inne wydaje mi sie jeszcze słabsze. Kto? Inia/Janek? Siara/Szynszyl? Nuda!
A mnie naszła taka myśl związana z Nono i Uszatym. Obiektywnie rzecz biorąc to najbardziej stabilna para, oboje są od początku programu. Wynik w finale zależy od "elektoratu negatywnego", wydaje mi się, że mało kto będzie głosował przeciw Uszatemu. Na dobra sprawę każdy jest w gorszej sytuacji. Przeciw Łoniakowi pewnie Mati, przeciw Wiki Łoniak, przeciw Matiemu i Łoniak i Uszaty. To może być para na finał. Oczywiście zakładając, ze produkcja nie interweniuje,
Jeszcze nie wiadomo co się może wydarzyć ,mogą jakieś zadania lub ktoś ich rozdzielić ,a po drugie ma być jakieś zaskoczenie ,szok dla wszystkich czyli pewnie ta bomba zapowiadana i ze nikt do tej pory jeszcze nie zgadł ani nie obstawił co
Często widzę tutaj komentarze jak produkcja wszystko zepsuła ingerując w to co sie dzieje,że nie da się oglądać, i że jest o niebo gorzej niż poprzednie sezony, itd. Ale... TV szoł to nie jest reportaż w BBC gdzie oczekuję się obiektywności. Taki szoł jest tak samo reżyserowany jak filmy. Złościmy się że Łoniak zły a Wixa po raz kolejny zmartwychwstaje. Taki widać miał być scenariusz. W prawie każdym filmie jest złoczyńca, a
@Pierre_Dolain: to niech zmienia nazwe z reality show na paradokument. Przy obecnym scenariuszu pasowaloby lepiej. I niech przestana klamac ze nie ma zadnego scenariusza a osobami decyzyjnymi sa uczestnicy.
@Pierre_Dolain: no ale chodzi o to, że scenariusz jest xujowy. Jak masz w filmie scenę, w której ginie aktor, a widzisz, że ten zamiast leżeć jak trup, to macha nogami, to słabo się to ogląda. Jak masz reality, które polega na eliminowaniu się przez uczestników, a widzisz, że uczestnicy nie eliminują tych, których by chcieli, to też się słabo ogląda. Reality, tak jak i film, może być słabe, jak ktoś nawali.
powiedzieć, że mnie łoniak #!$%@? to jak nic nie powiedzieć, to nie opisuje odczuć wzbudza niesmak, zażenowanie i jednocześnie współczucie dla tępego desperata ale jeszcze bardziej nie mogę znieść tego, że nikt mu do tej pory nic nie wygarnął boją się? nie widzą? czy może są z tej samej bajki...? #hotelparadise
Tak powinna chyba brzmieć poprawna nazwa polskiej wersji tego formatu.
Wygląda na to, że wygra Siara. Postać bezbarwna. Ciągle z tym samym sztucznym uśmiechem, bez większych kontrowersji i konfliktów, coraz lepiej dogadująca się z kimkolwiek.
W hotelu na chwile. Podobnie jak partner. Szynszyl przynajmniej jest trochę kontaktowy, coś tam powie. Szkoda tylko, że tak krótko.
Alternatywą jest druga nudna para. Oboje nie są fanatykami elokwencji. W relacjach