Poznalem różowego miesiąc temu. Mamy dużo wspólnych pasji, gadamy dużo wgl potrafimy przegadać cala noc. Niedawno zaprosiłem ja na rodzinna uroczystość, na która isc nie chcialem. Ona mnie namowila. Było na prawdę fajnie. Cos niby zaczelo "iskrzyc". Od paru dni piszemy dosłownie po 10h na dobe. I nie wiem czy to dobrze.... Caly czas pisze jak wazny jestem dla niej, ze jej na mnie zależy, ze tęskni, ze chce być ze mna.
Warto sie zajmować chorymi? Jes tu jakiś student/lekarz? czuje że mam dar. Już pomoglem 100osobie roznałem przyszlego samobójce który dzięki mnie żyje mogę rozmawiać na wszystkie problemy ludzi. Warto studiować? Czy lepiej uratować kolejnego mireczka a nawet mirabelke?
źródło: comment_nCZYMZ7ISkcxMguVpxHAHKE4xltINqxv.jpg
Pobierz