Załóżmy że dowiadujemy się o czymś pozytywnym co nastąpi za dwa dni (premia, randka). Generalnie te dwa dni zlatują na przyjemnym oczekiwaniu jednak okazuje się że nie ma ani premii ani randki.
Czy z psychologicznego punktu widzenia warto było mieć dwa przyjemne dni czekania czy lepiej jakbyśmy o niczym sie nie dowiedzieli? Bilans w ostatni dzień jest niby na zero. #psychologia
@ewolucja_myszowatych: no to problem całkiem powszechny. Z racji, że to sytuacja, której outcome jest całkowicie już od nas niezależny trzeba kompletnie pozbawić się stresu
Ja nawet nie wiem kiedy to zleciało ( ͡° ʖ̯ ͡°)