Zwyrol już zaczyna kwestionować prawdziwość podpisu Messiego. Skończy się wspólną kąpielą w basenie z mikrofonem w dupie, dedykiem na stanowskiego o logo i sprawą w sądzie #primemma #kanalzero
Dziś mija dokładnie 45 lat od pierwszego wydania Niedokończonych opowieści J. R. R. Tolkiena, które po raz pierwszy ukazały się drukiem w 1980 roku. Można powiedzieć, że historie zawarte w tym zbiorze, poskładane ze szkiców i notatek Tolkiena, są "niedokończone" na trzy różne sposoby. Niektóre, jak historia przybycia Tuora do Gondolinu, zachowały się jako niemal ukończone, dopracowane teksty, które w pewnym momencie urywają się i
@Majku_: Oj tak xD Nie mam pojęcia, co dokładnie zainspirowało ich kształt, ale wyglądają jak wyjątkowo niefunkcjonalna wariacja na temat trójzębu.
Wersja Nasmitha z kolei mocno kojarzy mi się z takimi "domyślnymi" klimatami oldschool fantasy, także pod względem kolorystyki. Ogólnie fizyczna postać Ulmo jest chyba często przedstawiana jako mocno zrośnięta z morskim żywiołem, przez co nabiera
Wersja Nasmitha z kolei mocno kojarzy mi się z takimi "domyślnymi" klimatami oldschool fantasy, także pod względem kolorystyki.
tak, to trafne określenie. W ogóle jego ilustracje, mam wrażenie, bywają strasznie nierówne. Mam wydanie Silmarilionu z jego pracami i niektóre są świetne (jak np. spalenie statków przez Feanora, użyta na okładce), a niektóre, jak Ulmo, takie meh :)
Ogólnie fizyczna postać Ulmo jest chyba często przedstawiana jako mocno zrośnięta z
#primemma
źródło: 97157f413f43668c970609f1fcb2fb211545c77282835ee21d916668f16e2da7
Pobierz